Dziury w postrzeganiu
Po wielu pracowitych usiłowaniach, żeby zachować swoje "topiące się" "ja", chory nie ma już środków, żeby się wynurzyć i wejść w nową fazę życia umysłowego. Niewątpliwie pozostają mu jeszcze możliwości myślenia, lecz są one dla zdrowych niezauważalne. Upośledzenie zdolności postrzegania i odczuwania prowadzi do utraty źródła tożsamości. Żeby tę sytuację zrozumieć, należy wyobrazić sobie siebie w obcym kraju, którego języka nie znamy. Nie jesteśmy w stanie nawiązać rozmowy, ale czasem udaje nam się zrozumieć osobę dobrze do nas usposobioną. Będziemy nawet wykazywali tendencję do wyolbrzymiania naszej uprzejmości, jak to się nieraz obserwuje u pielęgniarek opiekujących się chorymi na Alzheimera, które oddają im przysługę. Jest to stan, w którym odczuwamy potrzebę "cofnięcia się", jak mówią psychoanalitycy, to jest powrotu do bardziej ekonomicznego funkcjonowania umysłowego i uczuciowego, ponieważ brak nam środków, aby stawić czoło pewnym trudnościom. W ten oto sposób Benoit Prieur, kiedyś zapalony piechur, skończył na spędzaniu całych dni w łóżku.
|