Chorobą Alzheimera

To "cofnięcie się" dotyczy także sfery emocjonalnej. Życie każdego z nas można porównać do sztuki teatralnej, równo dzie­lącej role pierwszo- i drugoplanowe: dziadków, rodziców, dzie­ci, współmałżonków, przyjaciół, osoby lubiane i tym podobne. U osoby z chorobą Alzheimera wszystko toczy się tak, jakby sztuka stała się zbyt trudna do śledzenia z wszystkimi tymi oso­bami. Należałoby więc akcję uprościć, pozbyć się ról drugo­rzędnych i pozostawić tylko głównych bohaterów. Każda córka to moja córka, każda kobieta to moja matka. Jest się gotowym nawet "zabić" osobę niewygodną albo "wskrzesić", jeśli to okaże się niezbędne. I oto stara kobieta na łożu śmierci, która rozmawia ze swoją córką, zwraca się do niej, jakby zwracała się do swojej matki. Albo mężczyzna, który woła swoją matkę, aby oznajmić jej czystą fantazję, że jej brat nie żyje. Ale nie jest słuszne czy proste stwierdzenie, że chory nie po­znaje swojego otoczenia, ponieważ nie to jest dla niego najważ­niejsze. Jemu zależy na ocaleniu skóry, mimo malejących moż­liwości. Pomału znika zdolność mówienia, a także zdolność ro­zumienia mowy. Inne zmysły -jak wzrok, słuch, zmysł dotyku - zastępują je. "Moje słowa nie były tak uspokajające, jak po­łożenie ręki na jego ramieniu na początku lub pod koniec wizy­ty" - opowiada lekarz wiejski. Jaką przyjemnością dla tej mat­ki, niezdolnej do śledzenia zmian na jej koncie bankowym, by­ło, gdy jej syn odkrywa, że proste dotknięcie banknotu wystar­cza, by upewnić ją o dobrym stanie jej finansów.
zdjęcia ślubne, zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, usługi programistyczne, Wapro, Hotel w Lublinie, fotograf, fotografia ślubna, serwetki, mp3 za darmo, apteka internetowa, Ocieplanie budynków, ortodonta Warszawa, calivita sklep , drenaż limfatyczny, Piwo, apteczki